Tagi

, , , , , ,

Wszyscy znamy doskonale gry wielkich (albo dużych) twórców. Wszelkie Witchery, Masowe Efekty na trwałe wryły się w popkulturową jaźń, pozostawiając bruzdy na lata. To świetne albo chociaż dobre gry, za którymi stoją sztaby liczące dziesiątki osób, a ich budżety mogłyby wystarczyć dla filmów z Nicholasem Cage.

Oprócz murowanych hiciorów powstają jeszcze gry tworzone przez małe, niezależne studia, gdzie Wolność twórcza nadal pisana jest przez duże Wu. To często grupy przyjaciół, kolegów, którzy postanowili zainwestować swój czas, wiedzę i umiejętności pracując na daleko słabszym sprzęcie, tworząc rzeczy, które ich kręcą… A nie służą tylko nabijaniu kiebzy tłustodupcom na generalskich stołkach. Gry, gdzie łatwiej dostrzec coś, co się nazywa pasją. Gry ociekające staroświecką miodnością. Gry, gdzie czasem znaleźć można okruch sztuki.

Zeno Clash przenosi nas do Zenozoiku, wbija w skórę Ghata, którego zostaje posądzony o zamordowanie MatkiOjca, głowy Klanu. Biedak jakoś nie może przekonać nikogo o swojej niewinności – pewnie dlatego, że pobratymcy zaraz chcą go lać po mordzie.

Ghat jest ciekawą postacią, której przeszłość sięga bohemy niejakich Korwinów, którzy „robią, co robią”, jak świetliście tłumaczy protagonista. Przykładowo dla jednego z nich sens egzystencji zawiera się w tym, że pożera ludzi, inny chcąc być niewidzialnym zobowiązany jest wyłupić oczy każdej napotkanej istocie. Kolejny założył sobie, że będzie całe życie iść w jednym kierunku, nigdy nie zakręcając… Jak kończy łatwo sobie wyobrazić.

Oprawa jest niesamowita. I nie mówię tutaj o technologii, poziomie grafiki, teksturach… Ale o plastyczności i obrazach przypominających ożywione światy z wyobraźni wielkich mistrzów, jak Bosch albo Dali. Przestrzenie, kształty i nieskrępowana fantazja w kreowaniu fauny i flory, są momentami wręcz fascynujące. A do tego historia – fabuła tutaj nie jest pretekstem, nie jest drugorzędna. To ona sprawia, że chce się to ciągnąć dalej. Chcesz wiedzieć więcej. A zakończenie, kulminacja historii Ghata, chwyta za ryj.

Czym jest sama gra? Jaki rodzaj rozgrywki oferuje? To rasowy FPP, w którym można postrzelać z przedziwnych broni na kapsle i kamyki do dziwacznych stworów, ale przede wszystkim należy stoczyć kilkanaście serii pojedynków na pięści (również widzianych „z oczu”).

Jeżeli chcesz zobaczyć jakie gry potrafią robić w małych studiach z Chile, to zapraszam do Zeno Clash.

Reklamy